Świat DDA: Dlaczego Święta Wielkanocne mogą być trudne dla DDA?
Dla wielu osób Wielkanoc kojarzy się z czasem spokoju, spotkań rodzinnych i nadziei. Jednak dla osób z syndromem DDA ten sam okres może budzić zupełnie inne emocje: napięcie, smutek, niepokój, nie miłe wspomnienia a czasem nawet chęć wycofania się lub izolowania się. To ważne, by pamiętać, że taka reakcja nie oznacza braku wdzięczności ani niechęci do bliskich. Często jest po prostu śladem trudnych doświadczeń z przeszłości, a szczególnie z dzieciństwa.
Osoby dorastające w domach pełnych chaosu, napięcia, uzależnienia lub emocjonalnej niepewności bardzo często uczą się żyć w stałej gotowości. Ich układ nerwowy przyzwyczaja się do czujności, a nie do odpoczynku. Dlatego momenty, które dla innych są „rodzinne i ciepłe”, mogą dla nich oznaczać silny stres i ogromne wewnętrzne napięcie.
Dlaczego Wielkanoc jest trudna dla DDA?
Święta często uruchamiają wspomnienia związane z domem rodzinnym. Mogą przypominać o atmosferze, w której trudno było czuć się bezpiecznie, zauważonym lub ważnym. Nawet jeśli obecne święta wielkanocne wyglądają inaczej niż kiedyś, ciało może pamiętać dawny lęk.
Dla wielu osób z DDA trudne bywa też samo oczekiwanie, że „powinno być miło”. Kiedy wokół pojawia się presja radości, wdzięczności i rodzinnej bliskości, może to wywoływać dodatkowe poczucie winy. Taka osoba może zastanawiać się, dlaczego nie potrafi cieszyć się tak jak inni — a to tylko pogłębia jej wstyd i samotność.
To nie brak miłości, tylko mechanizm obronny
Warto powiedzieć to bardzo wyraźnie: niechęć do świąt u osoby z DDA bardzo często nie wynika z zimności czy egoizmu. To może być forma ochrony przed emocjami, które kiedyś były zbyt trudne do udźwignięcia. Unikanie, wycofanie, potrzeba spokoju albo niechęć do rodzinnych spotkań bywają sposobem radzenia sobie z napięciem.
Niektórzy potrzebują wtedy więcej ciszy, mniej obowiązków i większej przewidywalności. Inni wolą spędzić święta w mniejszym gronie albo po swojemu bez udawania, że wszystko jest dobrze. I takie przeżywanie Wielkanocy też jest w porządku.
Jak można sobie pomóc będąc DDA?
Najważniejsze jest danie sobie prawa do przeżywania włąsnych uczuć i emocji. Nie trzeba czuć „radości świąt” na siłę. Pomocne może być:
- ograniczenie liczby spotkań, jeśli są zbyt obciążające,
- wcześniejsze zaplanowanie przerw i czasu tylko dla siebie,
- rozmowa z zaufaną osobą o tym, co jest trudne,
- rezygnacja z udawania i zbyt wysokich oczekiwań wobec siebie.
Dla osoby z DDA święta nie muszą być idealne, żeby były wystarczająco dobre. Czasem największym krokiem jest po prostu zadbanie o siebie z życzliwością i współczuciem.
Jeśli Wielkanoc wywołuje w Tobie napięcie, smutek albo chęć schowania się przed światem, nie jesteś sam/sama. Daj sobie prawo do swoich emocji i reakcji. Za nimi może stać historia, której nie da się wyłączyć jednym uśmiechem ani jednym ciepłym słowem. I właśnie dlatego tak ważne jest, by patrzeć na siebie z łagodnością.
